Jego występ to jak zawsze gwarancja śmiechu do łez i świetnej zabawy. To nie tylko człowiek z mikrofonem. To żywa encyklopedia anegdot, koneser absurdu dnia codziennego i zawodowy obserwator rzeczywistości, który zamiast narzekać – opowiada. I robi to tak, że trudno nie parskać śmiechem o czym przekonała się nasza publiczność.





